wtorek, 17 kwietnia 2018

"Zanim zostaliśmy nieznajomymi" - Renée Carlino


Matt i Grace przeżywają w Nowym Jorku najbardziej namiętne i romantyczne chwile w swoim życiu. Uczucie, które połączyło ich w młodości, było czymś więcej niż przelotnym romansem i miało przetrwać wszystko. Niestety los chciał inaczej, a młodzi kochankowie niespodziewanie tracą ze sobą kontakt. Długo i powoli budowany związek znika w mgnieniu oka.
Po piętnastu latach dochodzi do przypadkowego spotkania Matta i Grace. To, co mają sobie nawzajem do powiedzenia otworzy na wpół zabliźnione rany, a przede wszystkim nieodwracalnie zmieni życie dawnych kochanków.



Są książki, co do których brakuje słów, by oddać ich piękno i ból. "Zanim zostaliśmy nieznajomymi" zdecydowanie do tych książek należy. Historia zawarta na kartach powieści jest tak urzekająca, a zarazem tak niesprawiedliwa, że aż serce się kraje. Emocji nie sposób zliczyć, a pudełko chusteczek to obowiązkowy atrybut na spotkanie z lekturą. 

Ogromnym atutem książki jest specyficzne napięcie jakie zbudowała autorka wokół historii Matta i Grace. Czytelnikowi nie towarzyszy klasyczne podenerwowanie, niepokój i niecierpliwe oczekiwanie na to, co się wydarzy, niemniej jednak książka absorbuje do tego stopnia, że dosłownie nie oderwałam się od lektury, póki jej nie skończyłam. Otworzyłam pierwszą stronę, a niedługo potem oczarowana i poruszona losami bohaterów zamykałam ostatnią. Byłam jednym wielkim kłębkiem emocji.

Autorka podzieliła historią Grace i Matta na trzy części: część I - Niedawno, część II - Piętnaście lat temu, część III - Teraz, piętnaście lat później; co okazało się niezwykle trafionym zabiegiem, gdyż czytelnik ma świadomość w którym punkcie znajomości bohaterów się znajduje. W pierwszej części dowiadujemy się jak obecnie wygląda życie Matta, a także jesteśmy świadkami jego przypadkowego spotkania z dawną miłością. Jest to część bardzo krótka, ma na celu jedynie wprowadzenie do historii, która dopiero nastąpi. 
Część druga to powrót do wspaniałej młodości bohaterów - obserwujemy początki miłości dwojga młodych ludzi, którzy od początku czują się ze sobą lepiej, niż z kimś innym, a jednak nie pozwalają sobie od razu na nic więcej. Autorka pozwala czytelnikowi przeżywać niesamowite chwile rodzącej się między bohaterami miłości, a pozbawiając ten proces gwałtowności sprawiła, że nie mamy do czynienia z przelotnym zauroczeniem, lecz z dojrzałym i solidnym uczuciem. Miłość nie pojawia się od pierwszego wejrzenia, lecz przychodzi powoli i naturalnie. Wraz z bohaterami przeżywamy ich młodzieńcze lata, pierwsze zazdrości, kłótnie, decyzje szalone i te bardziej poważne. Ich optymizm i naturalność bycia sobą udziela się czytelnikowi. Matt i Grace budzą sympatię, są zwyczajni, swobodni, pełni pasji, energii i marzeń. Cudownie było towarzyszyć im w najpiękniejszych i najradośniejszych chwilach w ich życiu. 
Trzecia część to bolesne zetknięcie z rzeczywistością. Teraźniejszość nie jest tak optymistyczna jak przeszłość i to właśnie przeszłość jest tego przyczyną. Bohaterowie są już dojrzałymi ludźmi, dźwigającymi różne ciężary i życiowe doświadczenia. Każde na swój sposób ułożyło sobie życie. Spotkanie po piętnastu latach sprawia, że wychodzi na jaw wiele tajemnic, trudnych i bolesnych prawd, które zatrzęsą życiem bohaterów, a trzęsienie to wywoła nieodwracalne skutki. Co ukrywali przed sobą przez cały ten czas? Czego nawzajem o sobie nie wiedzieli? I dlaczego piętnaście lat temu ich drogi się rozeszły?

Historia Grace i Matta zostanie ze mną na bardzo długo. Jest pełna miłości i namiętności, ale też bólu, cierpienia i tęsknoty. Urzeka swą prostotą i specyficzną, niejednakową aurą, która z niej emanuje - raz przebija przez nią samotność i nostalgia, raz szczęście i młodzieńcze szaleństwo. Jeśli lubicie zaczytywać się w lekko napisanych, poruszających książkach, przy lekturze których odzywa się wrażliwość i dusza romantyka, to "Zanim zostaliśmy nieznajomymi" jest powieścią dla Was.







20 komentarzy:

  1. Czuję,że jest to książka, która mogłaby wpisać się w moje gusta czytelnicze. 😊

    OdpowiedzUsuń
  2. Natknęłam się jakiś czas temu na tę pozycję i jest już dodana do mojej listy. Mam nadzieję, że mi się spodoba jak już po nią sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Co prawda u mnie recenzja czeka na swoją kolej, by ją dodać, ale ta historia również mnie bardzo urzekła, a nawet uroniłam łezkę :) Naprawdę mi się podobała, choć z początku jej się obawiałam. Bardzo mnie zaskoczyła, pozytywnie :)
    http://whothatgirl.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Podczas zapowiedzi już coś tak czułam że to będzie książka dla mnie al Twoje recenzja tylko to potwierdza - książka już czeka na czytniku :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zapowiada się ciekawie, ja nie należę do wielkich fanek romansów, ale od czasu do czasu lubię przeczytać coś rozczulającego. Chyba spróbuję!
    Kinga

    OdpowiedzUsuń
  6. Lubię takie ujmujące powieści :) Będę na nią czaić :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Czytałam i mam bardzo podobne odczucia, to powiew świeżości wśród romansów :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo chcę przeczytać ten romans! Taką perełkę wśród innych na rynku po prostu muszę przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo zainteresowałaś mnie tą książką. Ostatnio trafiam na same średniaki książkowe, może dla odmiany sięgnę po tą, bo zapowiada się genialnie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. A ja myślałam, że obejdę się bez czytania tej książki :D To była zła decyzja :D
    Muszę nadrobić, dzięki za recenzję
    http://pozeram-ksiazki-jak-ciasteczka.blogspot.com/2018/04/historia-pszczo-opinia.html

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja z chęcią się skuszę. mam nadzieję, że będę również zadowolona z tej historii :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Na początku myślałam, że to raczej książka nie dla mnie. Jednak w miarę czytania Twojej recenzji zdanie zmieniłam. DZIękuję, chętnie poszukam tego tytułu:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Chciałabym przeczytać tę książkę. Myślę, że i mnie ona poruszy. ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Zaintrygowała mnie ta książka więc chętnie po nią sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
  15. Po Twojej opinii sądzę, że chciałabym tę książkę przeczytać. Obawiałam się raczej sentymentalnego jojczenia, więc bardzo się cieszę, że moje niepokoje nie zostały potwierdzone. ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Piękna recenzja :D Lubię zagmatwane historie miłosne. Chętnie sięgnę po książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Uwielbiam historie, do których można później wracać i zostają z nami na dłużej...

    OdpowiedzUsuń
  18. Czytałam i bardzo mi się podobała ta historia! :D

    Zabookowany świat Pauli

    OdpowiedzUsuń

Drogi Czytelniku.
Bardzo się cieszę, że zainteresował Cię ten post. Gorąco zachęcam Cię do wyrażenia swojej opinii. Pozostaw tutaj ślad swojej obecności bym również mogła trafić do Twojego zakątka internetu :)