wtorek, 14 listopada 2017

"Jak powietrze" - Agata Czykierda - Grabowska


"Jeśli ktoś dzieli się z tobą częścią swojego życia, to ten ktoś chce, 
żebyś pozostał z nim na dłużej."



Kiedy na przejściu dla pieszych Oliwia potrąca Dominika wydawać by się mogło, że ściągnie tym na siebie jedynie poważne kłopoty. Poszkodowany chłopak stawia jej jednak warunek - jeśli zabierze go z miejsca wypadku, nie wezwie policji. Dziewczyna spełnia jego prośbę, jednak zamiast do domu odwozi go do szpitala, gdzie chłopakowi zakładają na nogę gips. Oliwię dręczą wyrzuty sumienia, więc codziennie pomaga Dominikowi, który przez jej nieuwagę nie może zająć się swoim młodszym rodzeństwem. Z czasem dziewczyna odwiedza rodzeństwo z coraz większą przyjemnością, nie kierując się bynajmniej chęcią wynagrodzenia Dominikowi złamanej nogi. Czas, który Oliwia spędza z Dominikiem, Hanią i Kacprem otwiera jej oczy na wiele ważnych spraw a przede wszystkim zbliża do siebie całą czwórkę. Tylko jak przekonać do miłości kogoś, kto nigdy od nikogo jej nie doświadczył? I jak zbudować związek z kimś, kto nie wierzy w szczęśliwe zakończenia?

Lekkie, ciepłe, momentami smutne, lecz mimo wszystko przyjemne New Adult to coś co bardzo lubię. W tym gatunku w ogóle nie przeszkadza mi schematyczność, jeśli książka wzbudza we mnie emocje. Ciężko zresztą wymyślić w romansie coś, czego jeszcze nie było. "Jak powietrze" Agaty Czykierdy - Grabowskiej jest właśnie taką książką. Jednak mimo mimo swej szablonowości i przewidywalności jest w niej coś ujmującego, coś, co sprawiło, że poczułam w sercu przyjemne ciepło a teraz kiedy o niej myślę, zwyczajnie tęsknię za Oliwią i Dominikiem.

Ta książka pozwoliła mi doświadczyć dawno nieprzeżywanej rozkoszy czytania o uczuciach. Mimo tego, że porusza niełatwe i nieprzyjemne tematy - śmierć, życie w biedzie, zazdrość, rozstania, ale też inne dużo poważniejsze problemy - to jednak ma pozytywny wydźwięk. Nie da się nie wyczuć miłości, którą wypełniona jest powieść i jej bohaterowie. Moje serce zdobył Dominik, który urzekł mnie swoim podejściem do rodzeństwa. Chłopak bezgranicznie kochał Hanię i Kacpra, były to jedyne bliskie osoby w jego życiu i chciał im zapewnić dzieciństwo jakiego sam nigdy nie miał. Imponowała mi jego postawa i autorce należy się duży plus za tak dojrzałą i pozytywną kreację chłopaka. Nie da się jednak zaprzeczyć, że chłopak momentami mnie denerwował, zwłaszcza kiedy pokazał swoją nieufność do Oliwii. Dziewczyna również nie miała w życiu łatwo, jednak to, co najbardziej różni ją od Dominika, to że nigdy nie brakowało jej pieniędzy. Można się domyślić, że przez te różnice chłopak będzie miał wiele wątpliwości, a te z kolei doprowadzą do nieprzyjemnych scen.

Cała fabuła byłaby po prostu idealnie przyjemna i urocza, gdyby nie Szymon, który chce odzyskać Oliwię. On, jego kumple i "przyjaciółka" Oliwii skutecznie psuli mi humor swoim postępowaniem. Nieźle potrafili zamieszać, urozmaicając przy tym fabułę, by nie wszystko było tylko dobre i piękne. Co takiego zrobili? I jaki dało to efekt? Przeczytajcie, a pewnie też ich nie polubicie.

Kolejny raz Agata Czykierda - Grabowska zapewniła mi przyjemne zaczytanie. "Jak powietrze" to niby typowy romans, a jednak nie do końca typowy, bo biją z niego autentyczne emocje i uczucia. Czasem zdarza się, że czytelnik jest tylko obserwatorem rodzącego się między bohaterami uczucia, a tu miałam okazję przeżywać to wraz z nimi. Miłość płynąca z książki jest wręcz namacalna a uśmiech sam rysuje się na twarzy podczas lektury. Sięgnijcie po tę książkę - "Jak powietrze" poczęstuje Was miłością i sprawi, że zamykając ostatnią stronę będziecie mieli serducho wypełnione jasnymi promykami.






Książka bierze udział w wyzwaniach:

Biorę udział  - CZYTAM, BO POLSKIE

Biorę udział - POD HASŁEM

20 komentarzy:

  1. Ja nie znam innych książek autorki, ale chętnie poczytałabym o uczuciach, wciągnęła się w tę powieść, utonęła w niej i dała się ponieść akcji :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mnie ta historia nie kupiła. :/ Naczytałam się wiele właśnie pozytywnych opinii, a jednak trochę się rozczarowałam. Ale chciałabym sięgnąć jeszcze po inną książkę autorki, więc jej nie przekreślam. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie poznałam jak dotąd twórczości tej autorki. Może niedługo to nadrobię, bo jestem jej bardzo ciekawa. ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Od jakiegoś czasu planuje przeczytać coś tej autorki i myślę że ta książka będzie dobrym startem. Okładka jest bajeczna i fabularnie wydaje mi się że to coś w sam raz dla mnie :)

    booklicity.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Najważniejsze, że wywołuje emocje. To mnie przekonuje.

    OdpowiedzUsuń
  6. Czytałam tylko Kiedy na mnie patrzysz tej autorki, ale bardzo mi się podobało i chętnie sięgnę także po inne tytuły.

    OdpowiedzUsuń
  7. Czuję się zachęcona do tego tytułu. Zresztą lubię autorkę, więc wiem że nie ryzykuję stratą czasu:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jak już pisałam w przypadku poprzedniej recenzji, autorki i jej twórczości jeszcze nie znam, ale wszystko przede mną :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Od dawna pragnę poznać twórczość tej autorki. Mam nadzieję, że uda mi się to jak najszybciej.

    OdpowiedzUsuń
  10. Och, mimo wszystko mam ochotę na dawkę wielu emocji! Nawet zdzierżę Szymona :/
    POCZYTAJ ZE MNĄ!

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam w planach tę książkę, dlatego bardzo się cieszę, że tak pozytywnie ją oceniasz.

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie czytałam jeszcze żadnej książki autorki ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Mam ją na półce, jestem ciekawa jak bardzo mi się spodoba. ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie kojarzę autorki, ale myślę, że mogłaby mi się spodobać ta książka.

    OdpowiedzUsuń
  15. Mam ochotę na tę książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Cieszę się, że Tobie przypadła do gustu, ja jednak tego gatunku nie czytam, więc na książkę (o której swego czasu było naprawdę głośno) się jednak nie skusiłam, i raczej się nie skusze.

    OdpowiedzUsuń
  17. Kocham romanse więc ta książka koniecznie musi znaleźć się w mojej biblioteczce.
    Serdecznie pozdrawiam. :*

    OdpowiedzUsuń
  18. Wspaniale, że książka tak Cię oczarowała, jednak ja nie jestem wielką fanką takich książek, więc tym razem pass. :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ostatnio trochę unikam Young Adult, ale znajoma poleciła mi tą książkę.. Więc może dam jej szansę, jeśli tylko nadarzy się okazja ;)

    Pozdrawiam
    Caroline Livre

    OdpowiedzUsuń
  20. Czytałam dawno temu, dobrze wspominam :)

    Pozdrawiam serdecznie ♥♥
    Nie oceniam po okładkach

    OdpowiedzUsuń

Drogi Czytelniku.
Bardzo się cieszę, że zainteresował Cię ten post. Gorąco zachęcam Cię do wyrażenia swojej opinii. Pozostaw tutaj ślad swojej obecności bym również mogła trafić do Twojego zakątka internetu :)