piątek, 1 września 2017

Podsumowanie sierpnia


Cześć 😉

Nawet nie zauważyłam, że już minął sierpień. Kiedy ma się dłuuugie wakacje to człowiek traci kontrolę nad datami i często muszę zerkać do kalendarza żeby wiedzieć jaki w ogóle mamy dzień tygodnia. Nie ukrywam - zrobiłam wielkie oczy kiedy wczoraj do mnie dotarło, że mija ostatni dzień sierpnia, co oznacza, że czas zrobić na blogu kolejne podsumowanie miesiąca ;) A jest co podsumowywać :)


W sierpniu miałam szczęście przeczytać 8 książek:

  1. "Spójrz na mnie" - Nicholas Sparks
  2. "Do zobaczenia nigdy" - Eric Lindstrom
  3. "Noce w Rodanthe" - Nicholas Sparks
  4. "Dziewczyna z Brooklynu" - Guillaume Musso
  5. "Dance, sing, love. Miłosny układ" - Layla Wheldon
  6. "Spalone mosty" - Izabella Frączyk
  7. "Sny Morfeusza" - K. N. Haner
  8. "Koszmar Morfeusza" - K. N. Haner (recenzja wkrótce, muszę trochę ochłonąć po takiej dawce adrenaliny jaką uraczyła mnie autorka)

Miałam też zaszczyt nawiązać współpracę z Wydawnictwem Albatros oraz być nominowana do LBA i Smerfowego Tagu.


W sierpniu wprowadziłam kolejną zmianę związaną z moim blogiem, a mianowicie zmieniłam jego adres. Z ewentualnymi konsekwencjami jakie się z tym wiążą możecie zapoznać się klikając tutaj. Wyjaśniłam co powinniście zrobić jeżeli nie wyświetlają się Wam moje nowe posty, choć już wiem, że u większości z Was wszystko działa bez zarzutu, co mnie cieszy 😊.



Najlepsza książka

Najbardziej ujął mnie Sparks swoją powieścią pt. "Spójrz na mnie". Ta emocjonująca mieszanka romansu z kryminałem trzyma w napięciu i zapewnia niezapomniane czytelnicze przeżycia. Nadal wspominam tę książkę z ciarkami i podekscytowaniem 😉



Najgorsza książka

"Spalone mosty" Izabelli Frączyk. Po zapowiadającej ciekawą kontynuację pierwszej części oczekiwałam czegoś, co pozwoli mi równie niecierpliwie oczekiwać na trzecią część. Niestety to było chyba moje największe rozczarowanie miesiąca, bo wątek jakim autorka zakończyła pierwszą część został zakończony z pierwszym zdaniem "Spalonych mostów". Już wtedy poczułam frustrację. Po prostu oczekiwałam chyba czegoś innego.



A tak odbiegając od książkowych tematów w sierpniu miałam okazję wypoczywać na Dolnym Śląsku więc udało mi się trochę pozwiedzać tamtejsze i okoliczne zakątki. Chcę się z Wami podzielić fragmentami moich wspomnień, które uwieczniłam na kilku zdjęciach.







Pozdrawiam 😄


wtorek, 29 sierpnia 2017

"Sny Morfeusza" - K. N. Haner


"Są takie miejsca, w których nigdy nie powinniśmy się znaleźć. Są tacy ludzie, których nigdy nie powinniśmy poznać. Są też takie chwile, w których jest za późno na to, by się wycofać, i wtedy już nic nie zależy od nas samych. Tak naprawdę nic nie zależy ode mnie od chwili, w której go poznałam."




Cassandra Givens przyjeżdża do Miami z zamiarem rozpoczęcia nowego życia z dala od rozczarowanego córką ojca i bolesnych wspomnień po nieudanym związku. Kiedy idzie na rozmowę kwalifikacyjną do firmy zajmującej się projektowaniem wnętrz, nie przypuszcza jak bardzo zmieni się wkrótce jej życie. Cassandra pod wpływem chwili wplątuje się w skomplikowaną relację ze swoim szefem - Adamem McKeyem, nie będąc świadomą tego, w co uwikłany jest Adam  i jak poważne niebezpieczeństwo jej grozi. 


Jakie tajemnice skrywa Adam McKey w masce Morfeusza? 
Dlaczego bliższa relacja z szefem może być dla Cassandry niebezpieczna?

piątek, 25 sierpnia 2017

WRZEŚNIOWE ZAPOWIEDZI, czyli co mnie zainteresowało


Dziś przychodzę do Was z dawką książkowych nowości, jakie szykuje nam wrzesień. Wprawdzie nie robiłam do tej pory postów poświęconych zbliżającym się premierom, ale doszłam do wniosku, że takie zgromadzenie w jednym poście kilku premierowych książek, które najbardziej mnie zainteresowały i które chciałabym przeczytać, na pewno mi nie zaszkodzi, a jedynie pomoże podjąć decyzję w jakie książki mam zaopatrzyć się w najbliższym czasie. 


Które premiery przyciągnęły moją uwagę?



czwartek, 24 sierpnia 2017

Zmiana adresu bloga

Cześć 😊

Jeśli tutaj jesteś, to oznacza, że pewnie zauważyłaś/eś kolejną zmianę na moim blogu. Jest to dość istotna zmiana, bo zmienił się adres bloga. Może to spowodować pewne problemy na Waszej liście czytelniczej, a mianowicie - być może nie będą wyświetlały się Wam moje najnowsze posty, albo nawet mój blog

Jeśli więc wszystko jest OK, to super i dalsza część postu Was nie dotyczy 😉.

Jeżeli natomiast na Waszej liście czytelniczej nie pojawiają się informacje o nowym poście, a nadal chcecie być na bieżąco, wystarczy po prostu odobserwować bloga i ponownie go zaobserwować (liczę, że to zadziała), albo skorzystać z drugiej opcji ->  po wejściu w panel bloggera, czyli po wpisaniu www.blogger.com wybrać z menu po lewej stronie Lista czytelnicza a następnie po prawej stronie kliknąć Zarządzaj listą czytelniczą. Po otwarciu nowej strony wystarczy kliknąć Dodaj i wkleić skopiowany nowy adres mojego bloga. Powinno działać. Druga opcja jest pewnie bardziej czasochłonna, ale wyszukana w internetach, więc pewnie sprawdzone i działa.

Jeżeli korzystacie na swoim blogu z gadżetu Lista blogów, na której zamieszczony jest mój blog to będziecie musieli dodać mnie ponownie - tym razem z nowym adresem.

Przepraszam Was za te wszystkie utrudnienia, ale niezwykle męczy mnie to, że dotychczasowy adres nie jest adekwatny do treści bloga. Mam nadzieję, że wprowadzone zmiany za bardzo nikogo nie przytłoczą i że nadal będziecie tu zaglądać, bo gdyby nie Wy, to ten blog by się tak pięknie nie rozwijał.

Więcej zmian na blogu nie planuję wprowadzać. 

Ściskam Was mocno :*

"Spalone mosty" - Izabella Frączyk


"Sporo czasu mi zajęło, żeby do tego dojść i to zrozumieć. To tak jak z zabawką, która się nudzi i ląduje na śmietniku, gdy tymczasem dla jakiegoś innego dziecka byłaby najcenniejszym na świecie darem. Z ludźmi jest tak samo. To, że ktoś nas nie chce, wcale nie oznacza, że straciliśmy wartość." s.78


Życie w Pieńkach toczy się swoim rytmem. Przed Magdą wciąż wiele pracy, aby doprowadzić zrujnowaną stajnię do porządku i choć wszystko powoli zmierza ku lepszemu, bohaterce wciąż brakuje pieniędzy, nadto pojawiają się kolejne nieprzewidziane problemy i wydatki. Na szczęście Magda może liczyć na wsparcie bliskich jej osób. Jak się jednak okazuje nie każdy w tym gronie gra fair a pewne osoby mają za uszami więcej niż mogłoby się wydawać. Na jaw wychodzą coraz to nowe sekrety bohaterów, a życie Magdy po raz kolejny staje na głowie. 




wtorek, 22 sierpnia 2017

Smerfowy TAG


Tym razem zostałam nominowana przez Laurę z bloga Słowotok Laury do smerfowego tagu, za co bardzo jej dziękuję. Choć początkowo myślałam, że miałabym trudność z doborem książek do tego tagu, ostatecznie nie poszło tak źle. Tak właściwie do pierwszych czterech pytań mogłabym przyporządkować moje ulubione książki, czyli całą serię o HP, ale stwierdziłam, że nie pójdę na łatwiznę. Oczywiście HP nie mogło mimo wszystko w tym tagu zabraknąć. Zapraszam 😉



1. Papa Smerf
Książka z mądrym bohaterem, przywódcą.

Mogłabym wymienić tutaj książki o Harrym Potterze, bo takim bohaterem jest niewątpliwie Albus Dumbledore, który swoją mądrością sprawiał, że niezależnie od tego, co złego się działo, ja czułam się nagle spokojniejsza. Jak tylko pojawiał się w książce, wiedziałam, że nie może stać się nic złego. Był dla Harrego prawdziwym przywódcą, zwłaszcza w szóstym tomie serii.


2. Smerfetka
Książka z miłą i sympatyczną bohaterką.

Tutaj na myśl przychodzi mi przede wszystkim "Promyczek", bo Kate Sedgwick była bardzo pozytywną dziewczyną, którą wszyscy kochali. Choć może nie w każdej chwili była miła i sympatyczna to ostatecznie właśnie jako taką osobę ją zapamiętałam.


3. Ważniak
Książka ze sprytnym bohaterem.

Taką książką jest "Córeczka" Anny Snoekstry, bo według mnie nowa Rebecca Winter musiała wykazać się nie lada sprytem, by bez jakichkolwiek podejrzeń przyjąć tożsamość całkiem obcej kobiety i sprytnie manipulować wszystkimi tak, by jej sekret nie wyszedł na jaw.


4. Osiłek
Książka z silnym i wojowniczym bohaterem.

Z punktu widzenia siły fizycznej ciężko mi wskazać jakiegoś bohatera, więc podejdę do pytania z nieco innej strony i wskażę autobiografię pt. "Jeszcze jeden oddech" Paula Kalanithiego. To wybitny neurochirurg, który zachorował na raka a dzięki tej książce możemy poznać go jako silnego wojownika, który nie tylko walczy z chorobą, ale przede wszystkim stara się żyć z całych sił, oswajając jednocześnie ze śmiercią.


5. Harmoniusz
Książka z motywem muzyki.

Chyba nikogo nie zaskoczę, jeśli wskażę "Maybe, someday" Colleen Hoover. To rewelacyjna powieść mojej ulubionej autorki z ciekawie poprowadzonym wątkiem muzycznym, który przeplata się z wzruszającą historią o miłości. Muzyki tu pod dostatkiem, a w dodatku jak pięknie autorka ją zobrazowała...


6. Ciamajda
Książka, którą wszyscy wychwalają, jednak tobie średnio się podobała. 

Niedawno przeczytana przeze mnie książka "Do zobaczenia nigdy" pozostawiła po sobie takie właśnie wrażenie - podobała się chyba wszystkim, a mi tak średnio. Nie była najgorsza, ale osobiście nie podzielam tych wszystkich zachwytów nad nią.


7. Śpioch
Książka z tak nudną fabuła, że zasypiałeś przy jej czytaniu.

"Charlie" Stephena Chbosky'ego - nawet nie wiem o czym była, nie doczytałam jej, bo nie byłam w stanie pohamować opadających ze znudzenia powiek. Może z filmem pójdzie lepiej.


8. Malarz
Książka z piękną okładką.

Wiele jest takich książek, ale chyba najbardziej zauroczyła mnie okładka książki pt. "Trzy godziny ciszy" Patrycji Gryciuk. Jednak okładka zachwyciła mnie dużo bardziej niż sama historia.


9. Zgrywus
Książka, w trakcie której czytania pękałeś ze śmiechu.

Hmmm nie wiem. Chyba przy żadnej nie pękałam ze śmiechu, ale pamiętam, że sporo dobrej zabawy dostarczyła mi książka pt. "Pięć sposobów na upadek" K .A. Tucker. To wprawdzie ostatnia część serii "Dziesięć płytkich oddechów", ale była bardzo zabawna dzięki głównym bohaterom i ich cechom charakteru. Sympatyczni, rozrywkowi, zwariowani, spontaniczni, wyluzowani, żądni przygód... Można tak wymieniać w nieskończoność. Polecam nawet bez znajomości poprzednich części :)


10. Łasuch
Książka, przy której cały czas coś jadłeś.

Ojej, nie wiem. Rzadko jadam przy książkach. Choć ostatnio będąc na wakacjach i czytając "Noce w Rodanthe" od czasu do czasu podjadałam sobie chrupki. Liczy się?


11. Smerfuś
Książka, w której podczas czytania poczułeś się jak dziecko.

Zdecydowanie "Mały Książę", ale przy tej książce chyba nie da się czuć inaczej. 




Do tego tagu chciałabym nominować wszystkich, którzy jeszcze go nie zrobili, a mają ochotę zmierzyć się z powyższymi pytaniami.